Na trzeci tez. Stare kolonialne domki pomalowane na rozne kolory. Z niektorych schodzi farba, widac, ze fasada, ktora teraz jest zolta, byla wczesniej czerwona, a jeszcze przed tym niebieska. Sprzedawcy owocow, cygar, obrazkow i innych pamiatek stoja na co drugim rogu, na tych pozostalych sa policjanci. Przed domami wystawione stoliki, mieszkancy w spokoju jedza sniadanie i pija kawe. Po parku chodza legwany.

Slonce jest za chmurami ale wilgotnosc i temperatura powoduja, ze czujemy sie jak w darmowej saunie. Nawet okoliczne psy nie wytrzymuja i urzadzaja sobie sieste nie zwazajac na to, ze zasypiaja na podobiznach Miss Kolumbia z ubieglego wieku.
Jesli jest tam klimat podobny do Hawany to chce tam być!
ReplyDeleteTo wsiadaj w samolot i przylatuj, my tu jeszcze dwa dni posiedzimy :-)
ReplyDelete