Zajęli pół trawnika. Z jednej strony ulica, z drugiej tory tramwajowe. Z trzeciej biurowiec Europejskiego Banku Centralnego i klub nocny. A pomiędzy nimi parenaście namiotów, przenośne toalety, koksowniki (noce we Frankfurcie zimne...), transparenty, słupy ogłoszeniowe. Rozpisany plan dnia, o 12 demonstracja, o 18 pokaz capoeiry.


W centralnym namiocie przy wejściu do pobrania są rekwizyty rewolucjonisty. Ulotki, transparenty, prezerwatywy.
Wieczorem słychać grę na bębnach, brzdąkanie na gitarze. Powiewają flagi z pacyfką, tuż obok tęczowe kolory ruchu gejowskiego.
A wśród tego wszystkiego młodzi i starzy alterglobaliści protestują przeciwko porządkowi świata. Ubrani w buty Nike sprawdzają na swoich iphonach postęp rewolucji.
No comments:
Post a Comment