Iran nie ma dobrej prasy w mediach zachodnich. W amerykańskich serialach mieszkańcy tego kraju to głównie schwarzcharaktery, terroryści albo przynajmniej psychopaci. Film o dzielnych pracownikach ambasady amerykańskiej i ich ewakuacji z Iranu po rewolucji zdobywa Oskary i Złote Globy, mimo że nie jest arcydziełem. Kraj wymieniany jest jednym tchem razem z Koreą Północną, Irakiem czy Afganistanem. Jednym słowem piekło na ziemi i absolutna awersja do cywilizacji Zachodu.
Rzeczywistość ma niewiele wspólnego z propagandą w zachodnich mass mediach. Reżim brodatych facetów w turbanach nie jest może najlepszą formą rządów ale to nie z nimi spotyka się podróżnik w Iranie (bilboardów, murali i banknotów nie liczę).
Spotyka się za to co krok miłych ludzi, chętnych do pomocy, ciekawych świata, otwartych na inne kultury i niepatrzących na turystę jak na chodzący worek z pieniędzmi. Nawet sprzedawcy turystycznych pamiątek są nie za bardzo natarczywi, z podziwu godną cierpliwością częstują herbatą i pokazują kolejne egzemplarze dywanów widząc, że na jakąkolwiek transakcję nie ma żadnej szansy.
Oficjalna promocja turystyki jest jeszcze w powijakach i nie jest chyba jeszcze dostosowana do znanych nam standardów.
![]() |
Esfahan - witamy w mieście męczenników i kultury |
Pokaż Iran na większej mapie
A przykładowe koszty można znaleźć tu.
No comments:
Post a Comment